Jak co miesiąc przychodzę do Was z szybkim wpisem dotyczącym zawartości pudełeczka beGlossy. Dosłownie kilka minut temu do moich drzwi zawitał kurier, wręczając mi długo wyczekiwana paczuszkę. Z niecierpliwością popędziłam do pokoju, aby zobaczyć co w tym miesiącu przygotował dla nas niezastąpiony zespół beGlossy. W moje ręce trafiła wersja B.
Jesteście ciekawe co jest w środku? :)
1. BANDI COSMETICS, Krem intensywnie nawilżający hydro care
2. L'OCCITANE, Krem do rąk kwiat wiśni
(red. Na opakowaniu napisane jest, że to jednak kwiat piwonii, ulotka mówi, że kwiat wiśni)
3. YASUMI, Konjac sponge
4. SPA VINTAGE BODY OIL, Peeling do ciała
5. ARTEGO, Ampułki odbudowujące dream
A tak prezentują się wszystkie produkty. Jestem najbardziej ciekawa tej gąbeczki, ponieważ jak tylko wyjęłam ją z opakowania okazała się być... twarda jak kamień! Pod wpływem wody dopiero pęcznieje! :)
Jak wrażenia?
Zaglądajcie na blog i na mój fanpage na Facebooku. Niedługo pojawi się wyczekiwana przez wszystkich recenzja.
Liczyłam na coś bardziej hmm.. szałowego! Uwielbiam BeGlossy, ale mam wrażenie, że ostatnio coraz mniej nas rozpieszcza. 5 produktów, w tym gąbeczka, ale cóż zrobić. Raz lepiej a raz gorzej :)
OdpowiedzUsuńW tym miesiącu również czekam na pudełko z ShinyBox. Jestem ciekawa jak wypadną między sobą :)
Czekam na recenzję!
Pozdrawiam :)
W przypadku beGlossy, trzeba być przygotowanym na to, że produkty nie zawsze będą takie jak oczekujemy. Miałam już taki okres, kiedy zrezygnowałam z subskrypcji, jednak wróciłam. Nie zawsze jestem zadowolona, ale staram się każdy z produktów porządnie przetestować :) Czasem dopiero wtedy moje uprzedzenia mijają. Nigdy nie zamawiałam ShinyBox. Polecasz? :)
OdpowiedzUsuńSzczerze powiedziawszy po raz pierwszy będę miała pudełko z Shiny - prezent na Dzień Kobiet :)
OdpowiedzUsuńKiedy już do mnie dotrze (coś nie chcą się podzielić terminem wysyłki) chętnie dam Ci znać i opiszę swoje uczucia. Być może, jeśli marcowe pudełko z Shiny odurzy mnie słodyczą, skuszę się na kolejne pojedyncze lub na pakiecik!
Pewnie, daj znać na Facebooku :)
OdpowiedzUsuńLutowe pudełko było zdecydowanie lepsze:)
OdpowiedzUsuńNiestety masz rację :(
OdpowiedzUsuńWitam ponownie!
OdpowiedzUsuńJestem tuż po otworzeniu marcowego pudełka z Shiny i muszę stwierdzić, że słabo. Same w sobie kosmetyki są przyjemne i przydatne -szampon i żel pod prysznic zawsze się zużyje, olej arganowy roll-on super, balsam do włosów również no i perfumetka (zapach oddałam mamie).
Patrząc jednak pod kątem SŁODKIEGO MARCA to zapowiedzi Shiny w ogóle nie pokryły się z rzeczywistością. W pudełku nie było nic co miałoby związek ze słodyczą.
Wielka szkoda, bo naprawdę myślałam o jakimś pakieciku po tym pudełku, jednak nie będę ryzykować. W Shiny trafione są tylko oprawy pudełek.
Beglossy trzyma fason w przeciwieństwie do konkurencji :)
Pozdrawiam!
This post has helped me think things thrguoh
OdpowiedzUsuńThis piece was cogent, we-nwlrittel, and pithy.
OdpowiedzUsuńAll of these articles have saved me a lot of heeahcads.
OdpowiedzUsuńThat's the pecefrt insight in a thread like this.
OdpowiedzUsuńWowza, problem solved like it never haepenpd.
OdpowiedzUsuńShort, sweet, to the point, FRlEtexac-Ey as information should be!
OdpowiedzUsuńThat's a wise answer to a tricky quoiestn
OdpowiedzUsuń