www.pixabay.com
Hiszpania słynie ze swoich tradycyjnych potraw niczym Włochy czy Francja. Odwiedzając śródziemnomorskie kurorty, aż wstyd nie spróbować regionalnych specjałów, których zapach roznosi się po ulicach miast. Nie bez powodu stosuje się aromamarketing - do przyciągnięcia nowych klientów. Hiszpańskim restauracjom to jednak niepotrzebne. Naturalny zapach i smak potraw to najlepsza reklama.
Słynne hiszpańskie tapas to malutkie przystawki, które podawane są w najczęściej w przyulicznych barach, zarówno na ciepło jak i na zimno.
Według opowieści przekazywanym z pokolenia na pokolenie przez Andaluzyjczyków, historia tapas związana jest z hm.. muchami. Nie, nie, nie jedzono ich :) By do szklanki z wodą czy innym napojem nie dostały się muchy i inne owady, przykrywano ją plastrem suchej kiełbasy. Z czasem zaczęto dodawać kolejne warstwy i urozmaicać "przykrywkę". Tak powstały tapas.
www.pl.wikipedia.org/wiki/Banderilla
Banderilla to tradycyjne pikle podawane w formie szaszłyka na wykałaczce. Częstymi dodatkami są tutaj papryczka chili, cebula, anchois czy hiszpańskie oliwki.
Fuet to tradycyjna kiełbasa, wywodząca się z Katalonii. Jej sekret tkwi w tym, że wyrabiana jest ręcznie z mięsa wieprzowego, boczku oraz przypraw. Jest bardzo charakterystyczna, ponieważ można kupić ją przeważnie w długich laskach. Dodatkowo, podczas suszenia powstaje na niej pleśń, taka sama jak w przypadku dojrzewającego sera pleśniowego. W smaku przypomina salami, jednak... jest sto razy lepsza!
Kolejnym typowym tapas jest szynka serrano, najczęściej podawana na małych kawałkach bagietki. Produkowana jest z całego udźca świni, razem z kością. Bardzo długo dojrzewa, a suszy się ją tradycyjnymi metodami mieszkańców Hiszpanii.
O owocach morza nie trzeba mówić wiele. Hiszpania słynie z najlepszych na świecie. Wśród tapas popularne są między innymi ośmiorniczki, krewetki, czy kalmary smażone na głębokim tłuszczu.
www.commons.wikimedia.org/wiki/File:Oreja_de_Cerdo_Madrid_2010_0710.jpg
Nie zgadniecie co to jest..Ucho świni! Wędzone! Prawdziwy przysmak w Hiszpanii, chociaż turyści wciąż podchodzą do tego tapas z lekkim dystansem. Może ktoś z Was chciałby podzielić się opinią na ten temat? Ja nie miałam przyjemności... i w sumie to nie wiem, czy bym się skusiła.
Nie mogło zabraknąć prawdziwej hiszpańskiej tortilli (czytamy TORTIJA, nie TORTILLA). To nic innego jak omlet z jajek i ziemniaków, podawany w kawałkach jak pizza.
Mniam mniam mniam, ale bym zjadła! Do winka, ulubionego różowego Carlo Rossi :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się! ;)
OdpowiedzUsuńpiTse:zrasa do zrobienia 25 km. W planie sniadanie biznesowe a potem szereg spotkan. Po poltorej godziny stania w korku wiedzialem, ze nie bedzie zadnego sniadania tylko kilka godzin spotkan. W efekcie w ruch poszedl MRE i wolowina z ziemniakami Zestaw samochodowy bardzo sie przydal.
OdpowiedzUsuń