niedziela, 8 maja 2016

beGlossy,kwiecień 2016 - RECENZJA

Kwiecień minął jak z bicza strzelił i nawet się nie obejrzałam, a tutaj przyszedł mój ulubiony miesiąc w roku! Przyszła także pora na moją opinię na temat ostatniego pudełeczka beGlossy, na które wytrwale czekam każdego miesiąca i dokładnie testuję wszystkie produkty. W kwietniu wszystkie subskrybentki otrzymały zestaw pod wdzięcznym hasłem "Wiosenna ENERGIA". Strasznie podoba mi się pomysł dziewczyn z zespołu beGlossy na tematyczne nazwy pudełek, ponieważ to właśnie to hasło jeszcze bardziej podsyca myśl o tajemniczej zawartości. Jesteście ciekawi, jak sprawdziły się u mnie ostatnie kosmetyki?



1. CATRICE, Poczwórne cienie Absolute Eye Colour


DSC_5544

Na ogół nie kupuję kosmetyków firmy Catrice, ponieważ nie ma ich w Rossmannie, który najczęściej odwiedzam. Paletka, którą otrzymałam w pudełku beGlossy zrobiła na mnie bardzo dobre pierwsze, wizualne wrażenie. Jest przejrzysta, opakowanie jest bardzo porządne i nic nie ma prawa z niego wypaść. Cienie wyglądają naprawdę PIĘKNIE! Paletka jest niewielka, lekka i bez problemu można schować ją do małej, damskiej torebki.


Jeśli chodzi o właściwości cieni, to oceniłabym je na dobrą 4. Wystarczy niewielka ilość, aby kolor wyraźnie widoczny był na powiece. Mają bardzo dobrą pigmentację. Kolory to zdecydowanie mój gust, ponieważ uwielbiam wszelkie odcienie różu i brązu :) Niestety po całym dniu cienie są już ledwo widoczne na oku i w przypadku mojej tłustej powieki, większość zbiera się w załamaniu. Mimo wszystko, jestem z nich naprawdę zadowolona!


PODSUMOWANIE:
Plusy: dobra pigmentacja, delikatne kolory, wydajne.
Minusy: nie wytrzymują na oku przez cały dzień.

2. EXCLUSIE COSMETICS, Hydrożelowe płatki pod oczy


DSC_5546

Muszę przyznać, że mam problem z tym produktem. Na co dzień nie używam tego rodzaju płatków, jednak raz już miałam okazję stosować je dzięki beGlossy. Wówczas były one jednak złote.


Płatki nakładam na oczyszczoną skórę pod oczami i zostawiam na 10-15 minut. W tym czasie możemy odczuć wyraźny chłód, a nawet lekkie pieczenie, co przynajmniej dla mnie - było bardzo przyjemne i relaksujące. O ile po zdjęciu płatków, skóra pod oczami była wyraźnie bardziej napięta, jaśniejsza i błyszcząca, to jednak po kilku godzinach efekt uciekał. Czy tak to powinno wyglądać... myślę, że jednak nie, ale nie można oczekiwać cudu po jednorazowej aplikacji.


PODSUMOWANIE:
Plusy: zapach, nawilżenie, odżywienie skóry.
Minusy: krótki efekt.

3. -417, Szampon witaminowy Catharsis


DSC_5543

Pierwszy raz spotkałam się z tą firmą. Nie miałam pojęcia o jej istnieniu, dlatego też bardzo chciałam sprawdzić, jak ten szampon sprawdzi się na moich dość problematycznych włosach. Opakowanie jest przepiękne, eleganckie, gustowne. Naprawdę, byłam zauroczona. Niestety, już na początku odrzucił mnie zapach. Szampon pachnie jak stary puder, którego nie raz używają starsze panie przez 10-15 lat bez przerwy. Jeśli chodzi o efekt, to nic powalające. Żadnego WOW, którego spodziewałam się po tak dobrze zapowiadającym się opakowaniu.


Z ciekawości szukałam w Internecie informacji na temat ceny produktu. 250 ml kosztuje 109zł! Zdecydowanie, nie jest tego wart.


PODSUMOWANIE:
Plusy: piękne opakowanie.
Minusy: odrzucający zapach, brak nawilżenia, włosy trochę przesuszone.

4. BIODERMA, Hydrabio Perfecteur SPF 30,
Krem nawilżający, wygładzający i rozświetlający


DSC_5548

Nawet nie wiecie jak bardzo się ucieszyłam, że akurat w moim pudełku znalazłam krem Biodermy. O firmie słyszałam same pozytywne opinie i czułam, że będę z niego bardzo zadowolona.

Niestety, nie jestem w stanie zrecenzować tego produktu, ponieważ po dwóch dniach aplikacji dostałam na niego uczulenia. Czerwone krostki pojawiły się u mnie w okolicy ust, niemal na całej żuchwie. Unikałam również okolicy oczu jak tylko mogłam, a mimo to, najdelikatniejsza skóra bardzo się wysuszyła.

Podejrzewam, że uczulił mnie któryś ze składników kremu. Oddałam go Mamie, mam nadzieję, że będzie jej służył, ponieważ u mnie kompletnie się nie sprawdził, a szkoda.

PODSUMOWANIE:
Plusy: neutralny zapach, piękne opakowanie, wydajność.
Minusy: uczulenie na któryś ze składników.

5. CARMEX, Balsam do ust


DSC_5550

Pomijając kwestię tego, że tego produktu nie powinno być w beGlossy, ponieważ chyba każda z nas miała okazję już z niego skorzystać, odniosę się do właściwości. Przyjemny, lekki, miętowy zapach. Po aplikacji, na ustach odczuwalny, wyraźny chłód, co mi osobiście bardzo przeszkadzało. Zdecydowanie wolę wersję truskawkową lub wiśniową.

PODSUMOWANIE:
Plusy: zapach, nawilżenie.
Minusy: uczucie chłodu na ustach.


DSC_5542

Niestety w kwietniu pudełko beGlossy mnie nie zachwyciło, jak to było poprzednim razem. Większość produktów zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Jestem zadowolona jedynie z paletki Catrice. Szampon -417 i krem z Biodermy od razu u mnie odpadły. Carex okazał się rozczarowujący... to tak jakbyśmy dostały opakowanie niebieskiego, klasycznego kremu Nivea. Mam nadzieje, że majowe pudełko tym razem pozytywnie mnie zaskoczy.


Jakie są Wasze opinie? :)


 __________________________________________________________________
Po więcej zdjęć, inspiracji i przepisów, zapraszam TUTAJ. Nie zapomnij o kliknięciu Lubię to :)

12 komentarzy:

  1. super!
    daj znać pozniej jak sprawdza sie krem z biodermy

    OdpowiedzUsuń
  2. AleFrankowska8 maja 2016 05:37

    Nie przeczytałaś dokładnie ;) Krem z z Biodermy mnie uczulił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tę samą wersję i strasznie mnie rozczarowała. Zdecydowanie wolałabym balsam lub masło do ciała. Paletki jeszcze nie użyłam (mam wielkie zapasy cieni do powiek). Bardzo ciekawi mnie krem z biodermy.
    Z niecierpliwością czekam na pudełko majowe, liczę na bajery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. AleFrankowska9 maja 2016 11:41

    Mam nadzieję, że Bioderma u Ciebie sprawdzi się lepiej niż u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, pierwszy raz słyszę, żeby Bioderma kogoś uczuliła... To Twój pierwszy kosmetyk tej marki?

    OdpowiedzUsuń
  6. Z całego zestawu ucieszyłabym się chyba tylko z Carmexa :) Nie przepadam za takimi boksami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. AleFrankowska10 maja 2016 13:30

    Tak, pierwszy, ale jestem pewna, że nie ostatni :) Firma błyskawicznie zareagowała na informację o reakcji alergicznej, co jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że wypróbuję produkty Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. AleFrankowska10 maja 2016 13:30

    No widzisz, co osoba, to inna opinia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim razie bardzo polecam płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O - chyba jeden z lepszych miceli na rynku. U mnie sprawdził się świetnie, zwłaszcza że mam mega wrażliwą skórę i właściwie każdy micel wcześniej wywoływał u mnie podrażnienia. Od razu uprzedzę, że nie jest tani, ale nieraz można trafić na fajne promocje. Ja zazwyczaj zamawiam w Melissie dwupak 2x250 ml za około 43 zł. Jeśli wypróbujesz, koniecznie daj znać!

    OdpowiedzUsuń
  10. AleFrankowska11 maja 2016 14:24

    Bardzo dziękuję za wskazówki, z pewnością skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma za co :)

    OdpowiedzUsuń
  12. This is what we need - an insight to make evnyroee think

    OdpowiedzUsuń