Przyszedł wreszcie ten jeden dzień w miesiącu, kiedy do drzwi puka kurier, a ja wiem, że to BeGlossy! Na dodatek dziś są moje imieniny, więc tym bardziej pudełeczko miało być dla mnie miłym prezentem. W tym miesiącu zespół BeGlossy jednak całkowicie zawiódł moje oczekiwania, jednak jak się okazuje - nie tylko moje. Co znalazło się w środku, że głosy na jego temat są tak negatywne?
VICHY, Mleczko-serum do ciała Ideal Body
SHEFOOT, Maska do stóp regenerująco-odprężająca
COSMEPICK, Eye shadow pencil
COLOR CLUB, Lakier do paznokci
BANDI COSMETICS, Krem intensywnie nawilżający hydro care
CALVIN KLEIN, CK2
Już drugi raz dostałam krem firmy Bandi... Kolor kredki do oczu jest totalnie nie w moim guście... Próbkę perfum można od ręki dostać w Sephorze czy Douglasie. To samo tyczy się maski do stóp którą oznaczono jako pełnowymiarowy produkt... To trochę śmieszne, ponieważ można ją dostać każdej drogerii i powinna być jedynie gratisem do pudełka. Nie wspomnę o tym, że również już ją kiedyś dostałam od BeGlossy. Dobrze, że kolor lakieru jest klasyczny. Zobaczymy też, co ciekawego kryje w sobie mleczko-serum z Vichy. Pudełko mnie jednak bardzo zawiodło. Jakie są Wasze odczucia?
__________________________________________________________________
Po więcej zdjęć, inspiracji i przepisów, zapraszam TUTAJ. Nie zapomnij o kliknięciu Lubię to :)
Niestety nie podoba mi się i żałuję zakupu. Nic dla mnie.
OdpowiedzUsuńPrzykro mi to stwierdzić, ale mam wrażenie, że pudełka beGlossy zdobyły już taką popularność, że przestała liczyć się jakość. Zupełnie nie zgadzam się również z tym co firma napisała na swoim fanpage'u jednej z komentujących osób, że płacimy za usługę. Ja płacę za kosmetyki, ponieważ taka jest idea pudełek.
OdpowiedzUsuńCudownym trafem udaje mi się otrzymać rzeczywiście fajne kosmetyki każdego miesiąca :) Tym razem dostałam lakier, ale kolor siwy ze srebrnymi drobinkami- może być. Maska do stóp powinna być jako dodatek. ALE: matująca mgiełka do twarzy REWELACJA, krem oraz Vishy również okay :) jestem jak zawsze zadowolona z paczuszki <3
OdpowiedzUsuńZazdroszczę, ja tym razem nie trafiłam zupełnie.. :(
OdpowiedzUsuńWidze, że nie tylko ja jestem nie zadowolona, co prawda nasza wersja się nieco różni, ale ja odkąd otworzyłam pudełko chodzę i marudzę... już nawet nie chcę komentować SheFoot... :D Zapraszam do mnie na zapoznanie się z moją zawartością:)
OdpowiedzUsuńhttp://anettexstuff.blogspot.com/2016/05/openbox-beglossy-maj-2016-oh-so.html
U mnie to było akurat pudełko, które zamówiłam dzięki punktom, więc finansowo nie pożałowałam, ale mimo wszystko...
OdpowiedzUsuńGreat post with lots of imprntaot stuff.
OdpowiedzUsuńI really wish there were more arlitces like this on the web.
OdpowiedzUsuńIt's a relief to find sonomee who can explain things so well
OdpowiedzUsuńWham bam thank you, ma'am, my qutneioss are answered!
OdpowiedzUsuńKeep these arctlies coming as they've opened many new doors for me.
OdpowiedzUsuńIMHO you've got the right anerws!
OdpowiedzUsuńGreat artclie, thank you again for writing.
OdpowiedzUsuń