Czy Wy też macie tak, że wybrałyście sobie jeden sklep z którego nie możecie wyjść chociażby bez jednego t-shirtu? W moim przypadku, to zdecydowanie Reserved. Jeśli nie upoluję czegoś z second-handzie, to z pewnością moja garderoba ma większość ubrań właśnie z polskiej sieciówki. Uwielbiam ich za prostotę i minimalizm, a czasem za odrobinę szaleństwa. Bez względu na sezon, zawsze znajduję tam to, czego szukam. I co najważniejsze - służy latami. Z uwagi na wiele pytań o tę sukienkę, postanowiłam pokazać Wam zdjęcia z pewnego wieczoru na plaży ;)
Kapelusz - Reserved
Sukienka - Reserved (tegoroczna kolekcja wiosna/lato)
Ramoneska - Reserved
Sandały - H&M
Okulary - Tonny
(wspomniałam już, że większość moich ubrań pochodzi właśnie z Reserved? :) )
Odpowiadając na Wasze pytanie - nie, to nie jest malinka - to znamię, które mam od dziecka ;)
Wyglądasz zjawiskowo! :)
OdpowiedzUsuń