Chusteczki oczyszczające to jeden z moich wakacyjnych must have. Zawsze zabieram je ze sobą w podróż, ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy się przydadzą. Używam ich zawsze wtedy, kiedy nie mam pod ręką płynu micelarnego, a chcę zmyć makijaż lub zwyczajnie odświeżyć skórę. Świetnie sprawdzają się także... w myciu rąk ;)
Chusteczki nawilżające to także mój niezbędnik podczas podróży samolotem. Doskonale nawilżają skórę i pozwalają pozbyć się resztek makijażu.
Chusteczki NIVEA mają piękny, delikatny zapach. Od razu zwrócił moja uwagę. Zdecydowanie zachęca on do korzystania z tego produktu.
Producent obiecuje dokładne oczyszczenie i usuwanie nawet wodoodpornego makijażu. Niestety nijak ma się to do rzeczywistości. Żeby zmyć dobry tusz z rzęs, trzeba porządnie trzeć oko. Sprawiło to, że już po pierwszym użyciu absolutnie odrzuciłam pomysł używania tych chusteczek jako formy szybkiego demakijażu.
Efekt nawilżenia i odświeżenia jest zadowalający, ale nie ma żadnego WOW. Duży plus za to, że nie wzmagały świecenia się w słynnej strefie T, co zazwyczaj dzieje się przy tego typu produktach. W pewnym momencie miałam jednak wrażenie, że zapach, który tak bardzo podobał mi się na początku, z czasem zaczął mnie dusić.
Chusteczki natomiast doskonale sprawdziły się do rąk. Myły, nawilżały - czyli to, co lubię. Mieszczą się do przeciętnej damskiej torebki, dlatego można zabrać je ze sobą dosłownie wszędzie.
_____________
Jakie są Wasze opinie na temat tego rodzaju produktów? Polecacie któreś wyjątkowo? A może używałyście chusteczek NIVEA i macie inne zdanie? :)
Sustain tһe awesome ԝork !! Lovin' іt! http://bit.ly/2da3Q7F
OdpowiedzUsuńI appreciate looking through your site. Thanks! http://tinyurl.com/jjl3tn9
OdpowiedzUsuńBasically wished to express I'm just happy I happened upon your website! http://tinyurl.com/j7a425c
OdpowiedzUsuńSama osobiście od jakiegoś czasu zaczęłam stosować chusteczki firmy Nivea, naprawdę jest różnica w dotyku, zapachu i rodzaju materiału, warto.
OdpowiedzUsuń